JUMP FORWARD

Kiedy twoja firma odniosła sukces i wyrasta ze starych gratów, najwyższy czas, aby wykonać wielki skok naprzód. Gdy twoja firma nazywa się Forward, gra słowna absolutnie wymaga, abyś wykonał go z Jump Studios
źródło: http://magazynoffice.pl/articles/view/511
Tekst: Nikodem MarzecPrzed wywodzącą się z Londynu pracownią architektoniczną Jump Studios stanęło niełatwe zadanie rozbudowy biura dla grupy medialnej Forward, mającej swą siedzibę w Camden, w północnym Londynie. Ta młoda firma prze¬rosła swoje dotychczasowe włości i zdecydowała się na wynajem dodatkowej powierzchni biurowej w przylegającym budynku.DO PRZODU
Celem Forward było połączenie obu siedzib i stworzenie jednego, wielkiego biura rozpiętego na dwóch piętrach, co gwarantowałoby nie tylko obszerną przestrzeń biurową dla szybko rozwijającego się biznesu, ale także zapewniało miejsce dla dodatkowych pomieszczeń socjalnych.
Co więcej, zarządzający grupą Forward odczuwali, że ich dotychczasowe biuro w istocie nie odzwierciedlało panującej kultury firmy, która w głębi duszy ciągle zdaje się być młodym startupem. Zwrócili się zatem do Jump Studios z zaleceniem, aby wypełniono nową przestrzeń kreatywną energią i „duchem Forward” – młodym, wesołym, inteligentnym, niekonwencjonalnym i mającym bzika na punkcie najnowszych technologii i innowacji.

Miejsce, jakie do aranżacji otrzymali architekci to w skrócie szereg linearnie połączonych pomieszczeń po dawnym magazynie. Zamiast próby ujednolicenia powierzchni przy pomocy jednej koncepcji przestrzennej, zdecydowano się potraktować każde pomieszczenie odmiennie, tworząc jednocześnie dla każdego indywidualny projekt.
Przestrzeń biura została ożywiona przy pomocy elementów zaburzających pojęcie skali, czerpiąc przy tym z bajek i gier komputerowych, takich jak: Alicja w Krainie Czarów czy Super Mario. Szarą codzienność na ogół normalnego, w pełni funkcjonalnego biura, nawiedziły elementy surrealistyczne.
Aby polepszyć ciągi komunikacyjne, przesunięto dotychczas znajdującą się na pierwszym piętrze recepcję, na piętro drugie. Zaraz przy recepcji umiejscowiono kawiarnię, która spełnia zarówno zadanie strefy oczekiwania dla gości, jak i miejsce nieformalnych spotkań i odpoczynku dla pracowników. Od samej recepcji ciągnie się długi, czerwony dywan, który prowadzi gości przez pierwszą przestrzeń biurową, aż do ogromnej dziurki od klucza, pełniącej funkcję drzwi. Przemykając na drugą stronę, znajdujemy się w nowej części biura.
więcej inspiracji na www.magazynoffice.pl
PO DRUGIEJ STRONIE BIURA

Pierwszą rzeczą, która zwraca naszą uwagę są gigantyczne, białe schody ze spadającym po nich czerwonym dywanem. Po bliższym zbadaniu, schodki okazują się być wygodnymi siedziskami. Otwarta przestrzeń przed schodami jest wykorzystywana dla większych prezentacji, w czasie których schody służą jako widownia dla nawet trzydziestu osób.
Zaraz obok schodów ciągnie się łukiem, sięgająca aż do podłogi fioletowa, aksamitna zasłona, skrywająca zespół pomieszczeń socjalnych: muzyczną kabinę, salę bilardową i pokój gier komputerowych. Kiedy zasłona zostaje odsłonięta, wyłania się przed nami stylowe miejsce do prowadzenia spotkań, wyraźnie zarysowane przez podłogę przypominającą szachownicę, która mocno kontrastuje z szarymi, drewnianymi panelami na ścianach.
Resztę miejsca za pomieszczeniami socjalnymi zajmuje stołówka. Bar oraz lady do wydawania posiłków pokryte są fioletowo¬-szarymi, drewnianymi panelami, co dodaje temu industrialno-magazynowemu miejscu charakter iście sceniczny. Część z paneli jest ruchoma i skrywa za sobą sekretne szafki gotowe pomieścić jedzenie i napoje.

PRZEDNI UBAW
Niepozorne drzwi przy barze prowadzą do kolejnego pomieszczenia w biurze – jest to przestrzeń open space, którą zajmuje jeden z kluczowych działów firmy. Cechą charakterystyczną tego miejsca jest dwunastometrowy kontuar biegnący od wejścia, aż po sam koniec pomieszczenia. Jego zadaniem jest, z jednej strony służyć jako dodatkowe miejsce typu hot desk, dla maksymalnie 10 osób, z drugiej zaś, ma on osłaniać strefę otwartą biura przed ruchem z sal konferencyjnych. Ten dwunastometrowy kolos przedzielony jest trzema szarymi, imitującymi kamień plintami i sprawia wrażenie elementu zabranego wprost z tradycyjnego, brytyjskiego placu. Jego oba krańce uwieńczone są sztucznym żywopłotem, po¬malowanym również na kolor „pomnikowy”, a środkową plintę zdobi gigantyczny homar. Ten surrealistyczny monument stanowi nie¬codzienny punkt orientacyjny w biurze i kultowe miejsce spotkań.

NA PRZEDZIE
Wielkim finałem tej amfilady jest stosunkowo drobna, choć przestronna pracownia 12 programistów – to oni tworzą rdzeń i mózg firmy Forward. Wkraczając na ich teren żegnamy się z baśniowym światem, odkładamy lalki i zapuszczamy zarost. Dominuje tu bowiem prostota i wydajność: szare, pasiaste dywany, rzędy wiszących lamp, przemysłowe szafki oraz ciemny sufit. Jedyną plamę koloru w tym wnętrzu wprowadza fioletowa sofa. Stanowi ona przytulne miejsce wytchnienia, a także medytacji nad strumieniami danych spływających po zespole ekranów.
To miejsce najlepiej ilustruje esencję pracy w Forward, gdzie ciekawy design sprawia, że można łatwo zapomnieć i oderwać się od wymagającej pracy, realizowanej na co dzień głęboko pod maską.

01
więcej inspiracji na: www.magazynoffice.pl
Advertisements